0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

granola2

Taki oto prezent miałam dla kolegi-biegacza. Granola. Zauważyłam, że w pracy lubi jeść płatki z mlekiem. Pysznie się składa, bo granola to coś o wiele lepszego niż zwykłe płatki. To taka górna półka smakowa. Mieszanka smaków, która uderza do głowy – i w mięśnie.

Moją granolę prażyłam na patelni, ale równie dobrze można ją wysuszyć w piekarniku. Składniki? Prawda jest taka, że dowolne. Płatki, pestki, orzechy, suszone owoce, nasiona… W dowolnych kombinacjach i proporcjach.

CAM01346

Mój biegacz dostał prezent opisany etykietą. Znalazł w nim taką oto informację o składzie:

 gran

A teraz wyżyny profesjonalnego opisu produktu spożywczego hand-made:

Granola stanowi kompozycję węglowodanów złożonych i naturalnych cukrów, które dają energię przed treningiem oraz wspomagają regenerację organizmu po biegu. Spożywać z mlekiem lub sokiem owocowym.

Szklankę płatków owsianych podprażyłam na patelni z łyżeczką miodu. Działałam ostrożnie – łatwo się przypala. Przedtem, na tej samej patelni, uprażyłam wszystkie pestki i nasiona oraz płatki kokosa (mogą być też zwykłe wiórki).

Wszystkie składniki wymieszałam razem, dodając szczyptę cynamonu oraz dosłownie odrobinkę soli himalajskiej. Gotowe!

Polecam każdemu granolę na śniadanie. No i róbcie granolowe prezenty, od serca!