0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

grey

Kto jest twoim Greyem? Kto ciągnie cię do łóżka za włosy i daje ci posmakować pejcza? Nikt? To jesteś do tyłu, nawet bardzo. Nie martw się jednak. Możesz nadrobić, jeżeli tylko wybierzesz się do kina. Kisiel w majtkach, bo na ekranie dzieją się dziwne rzeczy. Sala pęka w szwach. Grają „Pięćdziesiąt twarzy Greya”.

Pięćdziesiąt razy rozkosz w kinie

Mateusz zabiera dziewczynę do kina, na najnowszy hit. Jest grubo! Aby kupić bilet na premierę, poci się od rana przed komputerem. Jak tylko ruszy sprzedaż, musi się rzucić jak dziki, żeby je dostać. A chętnych nie brakuje. Ma szczęście, jakimś cudem udaje mu się zgarnąć dwa bilety.

W piątek wkracza z ukochaną do kina i przez moment myśli, że może wylądował w przychodni lekarskiej. Kolejka ludzi ciągnie się od sali nr 1, poprzez cały hol, zakręca przy kasie z popcornem i kończy się przy toalecie. Tłum ludzi czeka, niecierpliwa masa, każdy chce wejść: już, tu i teraz, natychmiast, byle nie stracić ani jednej sceny. Dzieje się seks na ekranie, są kajdanki, opaski na oczach, rozkosz. To trzeba zobaczyć!

Na drugi dzień koleżanka pyta Mateusza:

- Jak tam seans?

- A niezła koza z tej nauczycielki, mówię ci. Z tej ukochanej Greya. I film zacny.

Mateusz czytał książkę. Wszystkie trzy części. Z zapartym tchem. Teraz czeka na kolejną część ekranizacji.

Rumieniec w metrze

Pani w metrze czyta książkę. Z jakiegoś powodu jest ona obłożona gazetą, aby nie widać było okładki. Przewraca strona za stroną, a na twarzy ma wypieki. Jest jak zahipnotyzowana. Zaglądam jej przez ramię. I już wiem, co czyta. Wstyd? Nie. Dwa siedzenia dalej pewien pan pochłania tę samą lekturę. Okładki nie zakrył. Co go obchodzi, co ludzie powiedzą?

Seksualno-czytelnicza rewolucja

Wujek Antek ogólnie `nieczytaty` jest. Stuknęła mu sześćdziesiątka, ostatnią książkę widział chyba w liceum. Ale teraz pędzi z ciotką do kina.

- No na Greya idę! Czytałaś? Ja tak. Taaaaaka książeczka, szybko się kończy. Muszę zobaczyć, jak to nakręcili.
- Wujek! Przeczytałeś KSIĄŻKĘ?
- No. Nawet trzy.

Grey: o co cho…?

Fenomen Greya jest niezgłębiony. Głowią się psychologowie świata. Pocą się nad myśleniem seksuolodzy. Grzmi krytyka. Kicz! Badziewie! Tania szmira! Taka to, tania literatura, pornol bez fabuły niemalże.
Nie wiedzą, że pejcz, kajdanki i erotyka jest w modzie? Wiedzą. Nowość polega na tym, że do tego dołożono miłość. I tylko o nią chodzi.

Może być wyuzdany romans. Może być szokujący seks, z batożeniem, upokarzaniem, zwierzęcym instynktem. Ale tak naprawdę on kocha ją, a ona jego. To poruszyło Mateusza i jego dziewczynę, panią w metrze oraz wujka Antka.

Wszyscy marzą o miłości. Pikantnej, niegrzecznej, ale szczerej.

Tekst za: Autorzy Onet